Zamówienie z Oriflame

Dziś zapraszam Was na post w którym pokażę moje zamówienie z Oriflame. Od miesiąca jestem konsultantką w tej firmie i jest to moja pierwsza paczka. Posty tego typu będą ukazywać się mniej więcej co miesiąc. Produkty, które zamawiam będę recenzować po dłuższym okresie testowania.


Jak widzicie produktów nie jest wiele.Starałam się zamówić rzeczy, które uważam za potrzebne w danej chwili. Czas pokaże,które okażą się bublami, a które są warte uwagi :)
1. Pierwszą wybraną rzeczą jest krem do ciała "Wonderful". Szczerze mówiąc kupiłam go tylko dlatego, że zwalniał mnie z kosztów przesyłki. Zobaczymy jak się sprawdzi :) 
Jego normalny koszt to ok. 27 zł
2. Podkład z serii Oriflame Beauty matte control foundation w kolorze Natural Ivory. Na początku zdziwiło mnie jego malutkie opakowanie. Liczyłam, że będzie trochę większe. Wydaje mi się, że będzie dla mnie za ciemny.
Cena : 32 zł
3. Podkład Perfect Fusion w kolorze Ivory. Według producenta jest to nawilżający podkład działający jak "druga skóra".
Cena : 47 zł
4. Kredka do oczu Kohl w odcieniu Nude. Postanowiłam ją kupić po obejrzeniu filmiku Maxineczki. Bardzo długo szukałam cielistej kredki.
Cena: 19,90 zł
5. Krem BB z serii Very me just BB krem w odcieniu Extra Light. Jest to zarówno nowość w katalogu Oriflame jak i w mojej kosmetyczce (nigdy nie używałam kremów BB).
Cena : 24,90 zł
6. Puder w perełkach Giordani Gold w odcieniu Natural Radiance. Po otworzeniu pudełka stwierdzam, że nie wygląda to na produkt wart swojej katalogowej (nie obniżonej) ceny. Jest ono tylko do połowy wypełnione kuleczkami
Cena: 74 zł
7. Zestaw polerek do paznokci w 3 krokach. 
Cena : 13,90 zł

To już wszystkie zakupione kosmetyki :) Ceny które podałam są standardowe nie zawierające obniżek. Podczas promocji bardzo często są o połowę niższe :)





2 komentarze:

  1. Powiem Ci szczerze, że mam te kulki roświetlające i nie wiem jak mam je zużyć jak po nałozeniu ich pędzlem nic ale to kompletnie nic nie zostaje na buzi tylko osadza się w pędzlu... dopiero jak ze złości wzięłam jedną kulkę i przetarłam nad kością policzkową to bylo go troszkę widać, dlatego leży sobie żeby mnie nie denerwował :) a ta gąbeczka czy cos to ma być nie wiem nawet nadaję się do śmieci :)
    Buziaki ;*
    i zapraszam na nową notkę u mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będę miała to na uwadze. Po wielu pozytywnych opiniach w internecie postanowiłam je zakupić.
      Ja traktuję tą gąbkę jako ochronę przed pokruszeniem sie kuleczek :)

      Usuń

Dziękuję Kochani za wszystkie komentarze :)
Na każdy staram się odpisać tutaj lub na Waszych blogach.
Chętnie dodam Waszego bloga do obserwowanych!

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...