Studiowanie Kosmetologii - czyli przemyślenia po I semestrze

Dzisiejszy post to typowa pogadanka na temat kierunku który studiuję. Może on zainteresować część z Was jeśli zastanawiacie się czy dacie sobie radę i czy na pewno "to jest to". Opisuję tu jak wygląda studiowanie tego kierunku w mojej szkole. Opowiem Wam: jakie przedmioty są wykładane, o ilości materiału, stopniu trudności, szkoleniach i wielu wielu innych :)
1. Przyjęcie do szkoły - wymagania
W szkole takiej jak moja, czyli na studiach prywatnych wymagana jest tylko zdana matura.  I tylko tyle? Tak!!
Jeśli zdawałaś biologię, albo chemię rozszerzoną - tym lepiej! Będzie Ci łatwiej zrozumieć materiał i zaliczyć sesję.
W liceum byłam w klasie humanistycznej, a przedmiotami które zdawałam w rozszerzeniu był j. polski i WOS. Biologia w tej szkole bardzo kulała, a chemia była wielką podstawą podstaw. Więc jeśli z tymi 2 przedmiotami miałaś mało wspólnego to nie ma co się martwić. Wystarczy trochę chęci i wszystko da się zrobić :)
Podczas 1 i 2 semestru odbywa się "selekcja". Już w pierwszych miesiącach odchodzą osoby, które stwierdziły, że nie dadzą sobie rady. Następnie nadchodzi sesja i wtedy jest jeszcze gorzej.

2. Przedmioty 
W każdym semestrze jest ich po 7-8.  Jest ich tak mało ze względu na 3,5 roczny okres trwania studiów licencjackich.
W I semestrze są to:
- Biologia i genetyka
- Anatomia
- Fizjologia i patofizjologia
- Socjologia
- Historia kosmetologii
- Język łaciński
- Biochemia

Zaś w II semestrze:
- Anatomia
- Fizjologia i patofizjologia
- Język łaciński
- Etyka
- Biofizyka
- Mikrobiologia i immunologia
- Histologia

Jak już pewnie zauważyłyście przedmioty te nie są praktycznie związane z zawodem, który chcecie wykonywać, ale są to podstawy i każda z nas musi je znać.
Wiele osób zapisując się na te studia nie zdaje sobie sprawy z poziomu trudności tych zajęć. Przychodzą z przeświadczeniem, że nauczą się robić makeup, paznokcie i może jakieś małe zabiegi. Niestety pierwsze zajęcia to kubeł zimnej wody dla takich osób. Pierwszy rok składa się tylko z teorii, brak tu jakichkolwiek zajęć praktycznych.

3. Materiał
Materiału jest całkiem sporo, ale na niektórych przedmiotach tematy pokrywają się. Z zajęć anatomii należy przygotować się na kolokwia, które mogą odbywać się na każdych zajęciach!
Łacina wydaje się dość niepozornym przedmiotem ( tym bardziej jeśli miałyście ją w liceum). Jednak gdy przychodzi do nauki słówek z zakresu medycznego np. mięsień mostkowo-obojczykowo-sutkowy zaczynają się schody. Nie są tu przyjmowane świadectwa z 4 ,5 lub 6 z tego przedmiotu. Musicie od nowa uczyć się elementów gramatycznych, a następnie przejść do terminologii.

4. Szkolenia
W czasie gdy z utęsknieniem patrzycie na sale specjalistyczne ucząc się na te "strasznie" brzmiące przedmioty macie możliwość korzystania ze szkoleń.
Szkolenia dzielą się na te bezpłatne na których nie dostaniecie żadnego certyfikatu i będzie to jedynie pokaz oraz na płatne które są pokazem lub pokazem połączonym z praktyką po którym otrzymujecie certyfikat . Koszta zaczynają się od 20 zł, a sięgają nawet do 550 zł!
Możliwe są także wycieczki - w przypadku mojej szkoły np. do fabryki Oriflame.

5. Koszt studiów
Rozbieżność kosztów na uczelniach, które mają w swojej ofercie ten kierunek jest bardzo duża. Ceny zaczynają się od 2000 zł ,a kończą na ponad 4000 zł za semestr.
Warunek to koszt ok. 400 zł.

6. Plan
Studiuję stacjonarnie, więc mój plan obejmuje dni od poniedziałku do piątku. Jest on jednak stworzony tak, abyśmy zawsze miały 1-2 dni w tygodniu wolne od zajęć. Liczba przedmiotów jednego dnia waha się od 1-4.
Często macie możliwość pospania dłużej, ponieważ zajęcia zaczynają się nawet o 11.30 lub 13.30 :)

7. Inne
Należy pamiętać, że jest to bardzo kobiecy kierunek, więc wasza grupa będzie liczyła ok. 60 kobiet! Łatwo jednak jest nawiązać kontakty, ponieważ wszystkie mamy podobne pasje :)
Sama należałam do osób, które w pewnym momencie chciały zrezygnować. Nie miałam już siły przyswajać kolejnej wiedzy, którą nie do końca rozumiałam. Jednak pewna bardzo ważna osoba w moim życiu uświadomiła mi, że nie warto się poddawać. Trzeba dążyć do spełniania własnych marzeń.
Więc jeśli wiecie, że jest to kierunek waszych marzeń to nie ma co się zastanawiać. Na pewno dacie sobie radę!

4 komentarze:

  1. A wydawałoby się, że to łatwy kierunek... :) Ja studiuję resocjalizację i jestem zadowolona ;d
    Jesteś prześliczna! :O

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawy kierunek, życzę powodzenia c;
    obserwuję!
    + zapraszam na nowy post u mnie!

    ~~~~~~
    juliettexoxo.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Hej !
    Obserwujemy? Jeżeli tak, to zacznij : ) Odwdzięczymy się tym samym :D
    Pozdrawiamy !
    http://typicalfashionn.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Również miałam łacinę, aczkolwiek prawniczą, gdyż studiuję właśnie prawo. Rozumiem Cię, też miałam wątpliwości na 1 roku bo materiału ogrom, ale myślę, że to kwestia przyzwyczajenia i wzięcia się w graść :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Kochani za wszystkie komentarze :)
Na każdy staram się odpisać tutaj lub na Waszych blogach.
Chętnie dodam Waszego bloga do obserwowanych!

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...