Podkład Inglot, YSM, Cream Fundation

Dzisiaj chciałabym Wam przedstawić podkład, którego używam od 7 miesięcy. Jest to moje 2 opakowanie. Myślę, że kosmetyk ten stanowi kluczową rolę w wykonywaniu makijażu, dlatego powinien zostać odpowiednio dobrany kolorystycznie oraz typu naszej cery.
Podkład zamknięty jest w 30 ml przeźroczystej tubce, dzięki czemu możemy zobaczyć ubytek kosmetyku. Zapach jest bardzo neutralny, dla mnie wręcz nie wyczuwalny. Konsystencja jest gęsta, ale w dobrym tego słowa znaczeniu.Nie lubię wodnistych podkładów, dlatego jego gęstość jest bardzo dużym plusem.
Opakowanie jest proste i ładne.Okres w którym należy zużyć kosmetyk to 12 miesięcy od chwili jego otwarcia.
Na powyższym zdjęciu widzicie największy minus tego podkładu. Dozownik jest nieprzemyślany i niehigieniczny. Przez niego tracimy też trochę podkładu. Specjalnie nie czyściłam go do zdjęcia, żebyście mogły zobaczyć jaki na co dzień jest "ufajdany".
Dla zainteresowanych wstawiam skład kosmetyku :)
Kolor mojego podkładu to 49. Jest on lekko żółty (na zdjęciach wyszedł dość ciemny). Początkowo Ekspedientka z Inglota zaproponowała mi numerek 43,jednak na okres zimowy jest on za ciemny. Aktualny kolor jest dobry dla osób z jasną karnacją (ale nie typowych bladziuchów o porcelanowej cerze) . Ma on za zadanie lekko zmatowić twarz i wyrównać jej koloryt,co wychodzi mu bardzo dobrze. Nie jest on jednak odpowiedni dla osób,które potrzebują zakryć niedoskonałości na swojej twarzy, a tym bardziej dla osób z trądzikiem. Jego krycie określiłabym jako średnie dążące do małego. W ciągu dnia stopniowo znika z twarzy.
Wybór odcieni jest ubogi, więc nie każdy może znaleźć odpowiedni dla siebie kolor. Moja twarz wymaga jedynie wyrównania kolorytu (posiada jedynie zaczerwienienia w okolicach nosa i czoła) ,dlatego nie potrzebuję podkładu mocno kryjącego i matującego. Posiadam skórę mieszaną. 
Dużym plusem tego kosmetyku jest także to, że nie wysusza i nie zaznacza suchych skórek.  Konsystencja jest bardzo lekka,dlatego po nałożeniu jego obecność jest nieodczuwalna. 
Bardzo dobrze stapia się ze skórą i nie tworzy efektu maski :)
Cena : ok. 25 zł

Myślę, że za tą cenę można znaleźć wiele kosmetyków wartych uwagi.Jednak jeżeli nie posiadacie większych problemów skórnych,szukacie czegoś lekkiego, średnio kryjącego to zachęcam do wypróbowania go.
Opinie na wizażu na temat podkładu<klik>

Pędzle, którymi nakładam podkład: 
oraz

* zdjęcia pobrane z internetu 

3 komentarze:

  1. Widać, że całkiem fajnie się spisuje :) ja na codzień nie używam podkładu tylko korektora, jednak szukam fajnego kremu BB , ale bezsutecznie, zawsze się świece jak nie wiem co : (

    Buziaki ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobno najlepszymi kremami BB są te azjatyckie.
      Zobaczę jak sprawdzi się ten z Oriflame. Może da radę:)

      Usuń
  2. oj prędzej czy później każdą z nas czeka zamieszanie przedślubne, z jednej strony to bardzo męczące i trudne, a z drugiej to ogromna frajda i wielkie szczęście :) dziękuję za sugestię dot. bukietu, na pewno wezmę to pod uwagę ;) Ja obecnie używam BB kremu z Under Twenty, podkradam młodszej siostrze od czasu do czasu i powiem że jestem zadowolona ;) Pozdrawiam i też chętnie będę do Ciebie zaglądać :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Kochani za wszystkie komentarze :)
Na każdy staram się odpisać tutaj lub na Waszych blogach.
Chętnie dodam Waszego bloga do obserwowanych!

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...